"Porozmawiajmy o celach i marzeniach,
bez wiary i fantazji zostaję tu i teraz."
Moja praca sprawia czasem, że czuję się, jakbym miała
jakieś rozdwojenie jaźni.
Uczniowie znają mnie tylko z jednej strony. Na lekcję zawsze
wchodzę z uśmiechem i radosnym ‘hello’. Bo przecież profesjonalizm. Bo przecież
zaangażowanie. I bo przecież to nie jest wina tych w pewien sposób
powierzonych mi ludzi, że mój entuzjazm szlag jasny trafił.
I kiedy zajęcia się kończą, a ja ścieram tablicę i pakuję
książki do torby, to chcę być jak najdalej od tego miejsca – i najchętniej
wcale do niego nie wracać.
Motywacjo, gdzie jesteś?






