Jeśli jest dobrze, to trzeba chuchać i dmuchać, żeby się nie zatarło. Tak gdzieś przynajmniej słyszałem. Dzięki za słowo dobra Kobieto - wszystkiego naj pożyczam z okazji Twojego dzisiejszego święta:) Pzdr.
pewnie, ze nie oznacza kryzysu. ba. perfekcja na dłuższą metę może być nudna. a zresztą... czy totalna w ogóle jest możliwa? przecież nikt nie jest doskonały. a teraz idę poczytać wywiad, mimo, ze to w ogóle nie "moja" muzyka. aha. i dobrego Dnia Kobiet- Kobieto :))
Wywiad na bank przeczytam - "masz to jak w banku". Co do notki, czasami mi tego brakuje. Nie perfekcji, tylko normalnego brzdęku łyżeczki w trakcie mieszania herbaty lub jeszcze jednej pary butów w korytarzu. Właściwie to białych trampek. Tak rozpisałem się. I to nie jest ostatnie słowo w tym temacie. Może następne będą krótsze lub je po prostu podzielę. Mam nadzieję, że ptasie mleczko Ci nie zbrzydło ;-) Też czekam na tą płytę :-) Pozdro!
Ten blog jest dla mnie za skomplikowany!!!! I do tego jeszcze test czai mi się cały czas za plecami! Jeny! W co ja się wpakował! A sama notka chyba jakaś taka wiosenna?
Ech, w biegu wydarzeń przegapiłam premierę albumu. Zdążyłam się stęsknić za brzmieniem Pana Adama. Po przesłuchaniu "We krwi" śmiem podejrzewać, iż z "Życiem po śmierci" będzie tak, jak z "Haosem" oraz "Podróżą zwaną życiem" - przesłucham album milion razy.
Wywiad przeczytałem, premierę przegapiłem. Ale wielkie propsy za postawę Adama w obliczu tego co przeszedł. Wzruszyć, może się nie wzruszyłem, ale jako facet mogę powiedzieć, że jego żona ma naprawdę CUD mężczyznę. Swoją drogą, taka ciekawostka - znalazłem dzisiaj gdzieś w zakurzonych papierach (ciągle sprzątam haha :D), wywiad z Fokusem i Rahimem z około lat 2002-2003. Dziwnie się to czytało :-) Redaktor w pewnym momencie się spytał czy Fokus jest wkurzony na "diss" zrobiony przez Ostrego na "30 minut życia". On odparł, że Adam zrobił to świetnie i jakoś mu się w następnym kawałku "odwdzięczy...". 13 lat później zabawnie to brzmi :-)
No i jak tam? Nadal jest bardzo dobrze? Jeśli tak, to się cieszę, oby dłużej trwało oraz dalej było w ten, a może nawet lepszy sposób. Pożyczam dodatkowo dużo cierpliwości, zdrowia tudzież wolnego czasu od wszystkiego, nietylko na Wielkanoc. Ps. Jutro jest Dyngus, więc szykuj się:) Pzdr.
no powiem Ci wzruszająca historia i chyba winna Ci jestem podziękowanie, bo jakoś przekonuje mnie do tego rodzaju muzyki:)
OdpowiedzUsuńJeśli jest dobrze, to trzeba chuchać i dmuchać, żeby się nie zatarło. Tak gdzieś przynajmniej słyszałem. Dzięki za słowo dobra Kobieto - wszystkiego naj pożyczam z okazji Twojego dzisiejszego święta:) Pzdr.
OdpowiedzUsuńpewnie, ze nie oznacza kryzysu. ba. perfekcja na dłuższą metę może być nudna. a zresztą... czy totalna w ogóle jest możliwa? przecież nikt nie jest doskonały.
OdpowiedzUsuńa teraz idę poczytać wywiad, mimo, ze to w ogóle nie "moja" muzyka.
aha. i dobrego Dnia Kobiet- Kobieto :))
No to dobrze! :D
OdpowiedzUsuńJutro poczytam :)
Wywiad na bank przeczytam - "masz to jak w banku". Co do notki, czasami mi tego brakuje. Nie perfekcji, tylko normalnego brzdęku łyżeczki w trakcie mieszania herbaty lub jeszcze jednej pary butów w korytarzu. Właściwie to białych trampek.
OdpowiedzUsuńTak rozpisałem się. I to nie jest ostatnie słowo w tym temacie. Może następne będą krótsze lub je po prostu podzielę. Mam nadzieję, że ptasie mleczko Ci nie zbrzydło ;-)
Też czekam na tą płytę :-)
Pozdro!
Ten blog jest dla mnie za skomplikowany!!!!
OdpowiedzUsuńI do tego jeszcze test czai mi się cały czas za plecami!
Jeny! W co ja się wpakował!
A sama notka chyba jakaś taka wiosenna?
A pewnie! Perfekcja do przesady jest męcząca! Trzeba chwilami poluzować!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ech, w biegu wydarzeń przegapiłam premierę albumu. Zdążyłam się stęsknić za brzmieniem Pana Adama. Po przesłuchaniu "We krwi" śmiem podejrzewać, iż z "Życiem po śmierci" będzie tak, jak z "Haosem" oraz "Podróżą zwaną życiem" - przesłucham album milion razy.
OdpowiedzUsuńWywiad przeczytałem, premierę przegapiłem. Ale wielkie propsy za postawę Adama w obliczu tego co przeszedł. Wzruszyć, może się nie wzruszyłem, ale jako facet mogę powiedzieć, że jego żona ma naprawdę CUD mężczyznę. Swoją drogą, taka ciekawostka - znalazłem dzisiaj gdzieś w zakurzonych papierach (ciągle sprzątam haha :D), wywiad z Fokusem i Rahimem z około lat 2002-2003. Dziwnie się to czytało :-) Redaktor w pewnym momencie się spytał czy Fokus jest wkurzony na "diss" zrobiony przez Ostrego na "30 minut życia". On odparł, że Adam zrobił to świetnie i jakoś mu się w następnym kawałku "odwdzięczy...". 13 lat później zabawnie to brzmi :-)
OdpowiedzUsuńNo i jak tam? Nadal jest bardzo dobrze? Jeśli tak, to się cieszę, oby dłużej trwało oraz dalej było w ten, a może nawet lepszy sposób. Pożyczam dodatkowo dużo cierpliwości, zdrowia tudzież wolnego czasu od wszystkiego, nietylko na Wielkanoc. Ps. Jutro jest Dyngus, więc szykuj się:) Pzdr.
OdpowiedzUsuńDużo radości w te świąteczne, wiosenne dni!
OdpowiedzUsuńOby zawsze było dobrze i obyś zawsze umiała dostrzec to kryjące się dobro, nawet pomiędzy nieco gorszymi dniami :) Dużo radości w te wiosenne dni!:)
OdpowiedzUsuń