Spełniam marzenia.
Nie swoje co prawda, ale jednak.
Oczywiście pod warunkiem, że ktoś jest nastoletnim
chłopcem marzącym o tym, żeby napić się alkoholu z panią nauczycielką na
koncercie rapowym.
To wtedy tak, czemu nie.
Chociaż obawiam się, że powyższe marzenia wcale na tym
etapie się nie kończyły.
Ale cóż – zrobiłam, co mogłam.
"Wokół mnie kilka osób – droga obrana."
