"Przeszłość obróć w pył i zatańczmy."
To już oficjalne.
Nie jestem nauczycielką - jestem tłumaczką.
I tak, jest to zmiana na lepsze.
"Nie ma na świecie nic, pomyślał, dosłownie nic, co by mogło się równać z październikowym słońcem. Niemal czuł, jak rozpacz ostatniej nocy rozpływa się w nim i znika. W nocy pewnie powróci, ale na razie czuł się świetnie; niewątpliwie zmęczony i nie w pełni władz umysłowych, ale poza tym rzeczywiście świetnie."
