"I znów na kawałki rozpadam się."
Najtrudniejsze decyzje, to te jeszcze niepodjęte. Takie, które wciąż odkładamy, bo doskonale znamy ich konsekwencje. Bo wiemy, jak podjęcie takiej decyzji nas sponiewiera, jak rozpieprzy od środka. I czekamy, licząc na nie wiadomo co, jakiś koniec świata albo nie wiem. Ale przecież nie da się czekać w nieskończoność.
Muszę podjąć decyzję. Muszę myśleć o sobie. Muszę kierować się rozsądkiem i wybrać to, co przynajmniej teoretycznie, jest dla mnie najlepsze.
I wiem, że z czasem to zrobię, ale potrzebuję tego czasu cholernie teraz, żeby samą siebie przekonać, że postępuję słusznie.
Najwidoczniej bezgraniczna miłość, o której pisał Er, nie mi jest przeznaczona.
"Chcę od Twoich oczu dostać jedno ZOSTAŃ."

