"Otwarte oczy mam,
a głowa pełna i pusta."
- Kaśka, ty to w ogóle się w swojego ojca nie wdałaś! - orzekł wujek Staszek, polewając kolejnego kielona wódki, której konsekwentnie
tego dnia odmawiałam.
- I chwała Bogu. - odrzekłam ja.
Patent na grobową ciszę przy rodzinnym stole jak znalazł.
"Nie mogę ruszyć w przód,
nogi sklejone taśmami.
Zaczynam spadać w dół,
spadam do góry nogami.
Myślę sobie, zaraz obudzę się,
lecz im bardziej spadam, tym bardziej widzę, że
to wszystko chyba nie jest sen,
to wszystko chyba nie jest sen."
nogi sklejone taśmami.
Zaczynam spadać w dół,
spadam do góry nogami.
Myślę sobie, zaraz obudzę się,
lecz im bardziej spadam, tym bardziej widzę, że
to wszystko chyba nie jest sen,
to wszystko chyba nie jest sen."
