sobota, 20 lutego 2016

Lilu ft. Fokus "Ziomy znowu"

Spełniam marzenia.
Nie swoje co prawda, ale jednak.
Oczywiście pod warunkiem, że ktoś jest nastoletnim chłopcem marzącym o tym, żeby napić się alkoholu z panią nauczycielką na koncercie rapowym.
To wtedy tak, czemu nie.
Chociaż obawiam się, że powyższe marzenia wcale na tym etapie się nie kończyły.
Ale cóż – zrobiłam, co mogłam.


"Wokół mnie kilka osób – droga obrana."

12 komentarzy:

  1. o rany chyba bym nie dala rady iść z "małolatami" na koncert;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chciałem wiedzieć jak wyglądają relację nauczycieli (no dobra, nauczycielek po studiach) z uczniami. Oczywiście z perspektywy tych pierwszych. Miałem kilka fajnych nauczycielek, z którymi dało się normalnie pogadać, jak człowiek z człowiekiem, a nie jak mistrz z uczniem. I miło to wspominam. Ciekawiło mnie to, jak one do tego podchodzą. Owszem, przyznaję się, że jedna wywoływała u mnie szybsze bicie serca, ale podejrzewam, że wiele uczniów tak miało, tylko się do tego nie przyznawali. Każdy coś tam w sobie dusił, bo myślał, że to nienormalne. Dzisiaj z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że miło to wspominam. Najważniejsze, to żeby się nie uzależniać. I będzie git. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  3. Co to za koncert?? Ja już odliczam dni do swojego:) cholera Kaniu no powiedz czy to nie piękne? Spelniac czyjeś marzenia ? Piękne :)))Chwala Ci za to Robaczku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha ;D Ładnie to tak rozpijać młodzież? ;)
    Z nami pili prowadzący ze studiów, ale to było przy ogniskach gdzieś w dziczy i wszyscy obecni byli pełnoletni ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eeee a na to nie jest jakiś paragraf? No nie ładnie. Gdzie my zajdziemy jak taki przykład będzie szedł od ciała pedagogicznego. I nie pisz takich przynajmniej w necie bo teraz inwigilują i zobaczysz, złapią cię i pójdziesz siedzieć. A co jak co ale notek ci do pierdla podrzucał nie będę, o co to, to nie.
    I prywatnie. Poszukuję materiałów dydaktycznych. Masz coś godnego polecenia z netu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie Erze, tylko spokojnie.To, że chłopiec nastoletni, nie znaczy od razu, że nieletni. To nie są pojęcia synonimiczne. Wszystko odbyło się zgodnie z planem.

      A odnośnie drugiej części Twojego komentarza - dam znać :)

      Usuń
  6. kurde... a ja ostatnio myślałam, jakie mogę mieć marzenia... no i wyszło mi jak na razie jedno: żeby mi od pensji do pensji wystarczało.
    tak trochę przyziemnie. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. no powiem Ci do dupy ten tydzień się zaczął, już dwa posty, a jeszcze nie piątek...

    OdpowiedzUsuń
  8. ile notek miałam zaległych do poczytania...

    pozdrawiam :)
    rubin

    OdpowiedzUsuń
  9. Małolat? Znacząca różnica wieku?

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, no ładnie, uspokoił mnie komentarz, że nastoletni ale nie nieletni :D
    musisz być darzoną sympatią panią nauczycielką :D
    pozdrawiam cieeepło :)

    OdpowiedzUsuń