niedziela, 31 maja 2015

Dilated Peoples "Worst Comes To Worst"

"...without my people I got nothin' to gain..."


Bo moi przyjaciele są moim największym sukcesem.

19 komentarzy:

  1. Szczęściara! Mnie ostatnio bardziej pomogli obcy ludzie, niż ci, na których liczyłam. Bywa ;)
    Dobrze, że w końcu jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  2. idealne porównanie :))
    tylko jeśli chodzi o mężczyzn, to chyba musieliby sobie znaleźć inną część garderoby, jako punkt odniesienia do przyjaciela ;))
    a poważnie. ja też śmiało mogę napisać, ze moi przyjaciele są moim sukcesem. nie wiem czy największym, ale na pewno ogromnym.

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś wydawało mi się, że miałam przyjaciółki.

    feeria

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak to z tym biustonoszem, ostatnio nie zakładałem... ;) Mam dwóch przyjaciół płci męskiej. I niech tak na razie pozostanie. Z płci żeńskiej ostatnio to tylko koleżanki, nie przyjaciółki. W moim przypadku lepiej niech tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym była Twoją przyjaciółką i to przeczytała to wzruszałbym się :)) to jedno z najpiękniejszych rzeczy jakie można usłyszeć od kogoś bliskiego;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym Twoim biustonoszem to chętnie zamieniłbym się, jeśli nie masz nic przeciwko temu:P Oczywiście jeśli ten mógłby ożyć. Tak, masz rację, 100% facet powiedział w ten oto sposób.
    A propos dziecka, ciekawe co miałaś na myśli? Raczej chyba siebie niż mnie:) Ja nie jestem podobny do żadnego z rodziców, przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjaźń jak miłość, trzeba pielęgnować, masz rację, że trwała przyjaźń to wielki sukces! Pozdrawiam serdecznie. baw60

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę Cię powiadomić o czymś co prędzej czy później musiało się stać. Na razie nie będę korzystał z bloga. Czas i obowiązki wzywają. Poza tym hosting na którym ostatnio "jestem" co raz bardziej mnie denerwuje. Swoje pisanie wskrzeszę (mam nadzieję) na przełomie sierpnia i września. Być możne na specjalnym serwisie blogowym. Jeden wymóg - WordPress musi być. Będę do Ciebie zaglądał co jakiś czas, o to się nie martw :) Na komunikatorze pewnie też od czasu do czasu będę. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwi przyjaciele to ogromny skarb. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. co mam napisać jak tu znowu nie po naszemu
    ehhh
    coś cię mało tutaj ostatnio, dużo pracy czy jak? chociaż to przecież wakacje, coś jest na rzeczy?
    i do mnie mało wpadasz, mam nadzieję że nie zapomnisz o biednym er, któren chciałby być też do przyjaciół zaliczon
    wpadaj wpadaj bo ja do ciebie mogę tylko poprzez twój wpis i teraz muszę się daleko daleko wracać a tak to będę miał łatwiej

    OdpowiedzUsuń
  11. czym byśmy byli bez przyjaciół?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za wsparcie. Ja od siebie też Tobie pożyczam, jakby coś podobnego lub innego się działo w przyszłości u Ciebie, tak na zapas żeby było i już.

    OdpowiedzUsuń
  13. No to teraz już nie mogę udawać, że nie jestem ufoludkiem!!! :D
    Pozdraski, i z bezrobocia trzeba będzie się wyplątać ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. z tej strony dawna someonextoxlove, wróciłam pod nowym adresem, w nowe miejsce i byłoby mi straasznie miło, gdybyś zechciała mnie odwiedzić :)
    a co do przyjaciół - trzeba mieć chociaż jednego, a nawet jednego prawdziwego mieć, to już skarb i ogromne szczęście. człowiek nie jest samotną wyspą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdy przychodzi (odpowiednie) lato, to idzie jedna impreza za drugą! Nie smutaj się, że wszystko jest przemijalne, po prostu tak wyszło i już. Ale zwykle zostają zdjęcia oraz wspomnienia. Czemu właściwie masz się nie uśmiechać, hm? Podejdź do okna i zrób tak:) od razu zrobi Ci się lepiej, polecam.
    A propos zastrzelenia mnie to śmiało, nie krępuj się, tylko z jakiegoś zacnego rodzaju broni kulkę z odrobiny ołowiu poproszę:) Prośba #2: nie spudłuj.

    OdpowiedzUsuń