Nowy rok – nowa ja!
Tym razem NAPRAWDĘ tak to miało wyglądać.
Tymczasem, wiadomo, skończyło się jak zwykle – na dawaniu sobie ostatniej szansy, zaczynaniu od nowa i takich tam. Bo przecież do trzech razy sztuka, nie?
"Mieć coś z kimś na długie lata,
nie zawracać,
ciągle chcieć tego."

W mojej rzeczywistości jest do 10 razy sztuka, a nie do 3. Uwierz mi, że wiele rzeczy wychodzi lepiej tuż po tym, jak człowiek się poddał.:D Luty dopiero się kończy i gdzieś tam staram się wierzyć, że będzie inaczej.
OdpowiedzUsuńBuziaki!
Wg mnie zawsze warto próbować. Nieważne czy trzy razy czy pięćdziesiąt.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, jestem tego samego zdania. Nie poddawać się i próbować cały czas :) Tusze Hewlett Packard pozdrawiają ;)
UsuńŁoooo masz, jest
OdpowiedzUsuńAcha czyli wychodzi na to że jak koleżanki w ... nie kopniesz to nie napisze
Jak nie masz z kimś kredytu w chf to nic nie trzeba
Mówiłem Ci już że uwielbiam Twoje komentarze? No przeca że mówiłem. Ale wiesz co - uwielbiam Twoje komentarze.
Od dawna nie robię żadnych tam postanowień noworocznych. Gdy mam potrzebę zmian, działam niezależnie od daty.
OdpowiedzUsuńDo dziesięciu razy sztuka jeśli naprawdę czegoś chcesz ale czasem trzeba odpuścić. Zależy od Ciebie. Pamiętaj, że zacząć od nowa nie musisz w Nowy Rok. Możesz za tydzień, jeszcze lepiej jutro, a może za 3... 2... 1... ;)
OdpowiedzUsuńWarto próbować wiele razy, ale czasem jednak należy już odpuścić :/
OdpowiedzUsuńdo tylu razy sztuka do ilu ma się chęć i poczucie, że warto. czasem lepiej jednak nie próbować raz kolejny tego samego z nadzieją, ze bedzie inaczej, bo skoro ileś razy było tak samo...
OdpowiedzUsuńNajważniejsze aby się nie poddawać, nawet jak do 3 razy się nie uda! :)
OdpowiedzUsuńTez probuje do oporu. Uparta ze mnie sztuka. Warto probowac, dawac sobie szanse i innym... Choc sa granice i przychodzi czas zeby odpuscic. Trzymaj sie. Lubie Kayah
OdpowiedzUsuń