Dlaczego wszystko, co najlepsze, tak cudownie smakuje dopiero po 23.00?
"And if tomorrow it's all over
At least we had it for a moment
Oh darling things seem so unstable
But for a moment we were able to be still"
A kto nie słuchał jeszcze nowej płyty Florencji ten trąba - gdyby nie ona, już dawno w robocie rzuciłabym się przez okno. Z parteru.

no jakoś Florka do mnie nie przemawia za bardzo ;) więc jestem trąba! :P ale za to złota! :D się nie rzucaj, niech rzucają się Ci, których "zabijesz" spokojem ;)
OdpowiedzUsuńa po 23 to kubki smakowe się dopiero budzą ;)
UsuńPrzyznaję się bez bicia - tak, jestem trąba. Taaaka wielka :D Co do Florencji to ładnie śpiewa, trzeba jej to oddać. Choć muszę mieć nastrój na taką muzykę. Niekoniecznie stojąc na parapecie na pierwszym piętrze ;-)
OdpowiedzUsuńPo 23 chyba wszystko jest możliwe.. Wszystko smakuje lepiej.. Pozdro! :-)
to i ja trąba jestem :)
OdpowiedzUsuńnie wiem czy lepiej smakuje po 23, bo, jakby to powiedzieć, stara już jestem? ;D i po 23 przeważnie grzecznie i głęboko śpię :)
kurka... mnie ogólnie zawsze jedzenie "łapie" wieczorem... moje kubki smakowe zaczynają krzyczeć.
OdpowiedzUsuńło masz
OdpowiedzUsuńa Ta znowu rebusami i nie po naszemu
ręce opadajom
Jestem trąba ale posłucham, gdzieś koło 23 wpierdzielając czekoladę i popijając winem :D
OdpowiedzUsuńA podobno nie tyje się też od lodów! Lody z ajerkoniakiem po 23. No i Florence...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo serdecznie.
ha! ma się ten talent- zaskakiwacza ;))
OdpowiedzUsuńrozumiem ból odległości. bo ja na przykład żałuję, że Bieszczady nie są bliżej mnie czy Góry Stołowe. tam tez chciałabym śmigać na jednodniowe wyprawy, ale że jest jak jest, to wędrowania tam na jeden dzień absolutnie się nie nadają.
ależ biadolę. jakbym miała powody :) a przecież cały ogrom innych pagórków obok mnie. i oczywiście się z tego cieszę :))