poniedziałek, 25 czerwca 2018

Ten Typ Mes ft. Justyna Święs "Odporność"

„Jak dobrze, że tamte błędy, to nie mój chleb powszedni.”

Skończył się kolejny rok szkolny, więc standardowo – czas na kilka słów podsumowania.

Bo chyba nigdy nie przestaje się tak całkiem być nauczycielem. Dlatego też, oprócz „normalnej” pracy na pełen etat, troszeczkę wciąż nauczam. Tak przy okazji. Tyci tyci. Przecież doba ma całe aż 24 godziny, więc czemu nie.

A poważnie, jest tak w dużej mierze dlatego, że uczę cudowne dzieciaki. Niesamowicie mądre, ciepłe, mające swoje zainteresowania i marzenia. To po prostu fajni, młodzi ludzie, z którymi można pogadać na całe mnóstwo tematów.

Dlatego ciągle jestem w szoku po niedawnej lekcji z pewnym piętnastolatkiem, która jak gdyby nigdy nic, niewinnie zaczęła się od drugiego trybu warunkowego. A dokładniej od pytania:

- If you could change one thing in the world, what would you change? (Gdybyś mógł zmienić jedną rzecz na świecie, co byś zmienił?)

No i jakie odpowiedzi Wam  przychodzą do głowy? 
Pokój na świecie? Lekarstwo na wszystkie choroby? Loty na Marsa? 
Otóż nie. Mój uczeń odpowiedział tak:

- I’d change myself. (Zmieniłbym siebie.)

I tak sobie myślę, że strasznie to smutne, że naprawdę świetny chłopak mówi w ten sposób. Że w ogóle chodzi mu to po głowie. Wiem, że ja nie mam dzieci, nie znam się (więc się wypowiem) i tak dalej, ale jeżeli Wy jesteście rodzicami, to bardzo Was proszę – mówcie swoim pociechom, jakie są wspaniałe. Niech wiedzą!


„Co na sercu mi leży,
na ramieniu mi siedzi,
wsącza się przez okno,
testuje odporność.”

8 komentarzy:

  1. o tak! zdecydowanie! apel jak najbardziej dobry.
    nauczanie to Ty :) więc tak łatwo się od tego nie uwolnisz, ale jak czytam wcale nie chcesz, bo i po co, skoro sprawia Ci to radość i daje satysfakcję. bardzo fajnie, ze tak jest, a zatem póki trwa, nauczaj dalej. bo myślę, ze dzieciaki na pewno są zadowolone, mając taką nauczycielkę jak Ty :))
    ps. fajnie, ze spędziłaś urlop w Tatrach. ja się w nie coś nie mogę ostatnio wybrać, ale Tatry nie zające, poczekają na mnie :) no i gratuluję wejścia na jakąś górę. nie było tak strasznie, prawda? :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ja tu widzę ? Proszę , proszę ;) Ależ mnie cieszy, że .... piszesz. Tak wiesz. Pismaczo.
    Nie trzeba się domyślać, dopowiadać, można po prostu wiedzieć.
    Myślę, że coś nie coś miało wpływ na tą sytuacje.
    Tak... po kobiecemu myślę.
    Oczywiście, że kobietom zmienia się od tak, bo tak, ale znamy już tyle lat, że po prostu mam wyczutkę.
    A jak się mylę, to mnie skarć ;)
    Przytulam Cię mocno Serduszko.

    OdpowiedzUsuń
  3. to co napisała koleżanka powyżej to oczywiste i nie będę tego powtarzał, ale wiadomo wszem i wobec że to ja apeluję o pisanie i cieszy mnie jak apele odnoszą skutek
    zgadzam się w treści tego co napisałąś, co racja to racja
    i jeszcze dodam że słuszna jest koncepcja z tłumaczeniem tego co nieponaszemu

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, trudno przestać być nauczycielem, coś ma człowiek już w sobie z pedagoga na zawsze! Jakby takim się urodził! Może, dlatego że urodziłam się w maleńkiej szkole, na strychu, bo tam po wojnie uczyła moja mama.
    Bardzo się cieszę, że dziś dużo u Ciebie tłumaczenia po polsku! Jestem z pokolenia kalekiego językowo. Uczono mnie tylko rosyjskiego i łaciny. Z ciekawości kończyłam kurs angielskiego, ale to tyle co nic!
    Serdecznie pozdrawiam.


    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowita odpowiedź. Dzieci czasami czymś tak mądrym zabłysną, że nie jeden dorosły by się powstydził. Wielu mogąc zmienić jedną rzecz zniszczyliby pół świata dla własnego zysku, a to oni powinni zmienić tylko siebie.
    Smutne, że to właśnie młodzi i mądrzy ludzie nie dostrzegają swoich wartości...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mówię :) ale i tak nastolatki zawsze mają cała masę wątpliwości, wiele lepszych i gorszych dni.

    OdpowiedzUsuń
  7. a widzisz. może pamiętasz, jak ja pisałam ze nienawidzę biegać? a teraz co? ano koniec świata ;)) wszystko więc przed Tobą :)
    a co do straszności wychodzenia na górę. czasami też mam kryzysy. ale jak już jestem na szczycie... ech co to jest za radość :))

    OdpowiedzUsuń
  8. To straszne jak trudno zaakceptować samego siebie, znaležć ziarno z którego wyrośnie pasja
    Wynika to chyba z otoczenia które nie potrafi wyjąć diamentu i oszlifować

    OdpowiedzUsuń