Każdy czegoś lub kogoś szuka. Jedni znajdują, a inni nie, taka niestety smutna karma. Tobie pożyczam odnalezienia tego, co chcesz, żebyś była zadowolona i szczęśliwa w nowym roku. Na Gwiazdkę oczywiście również. A pod choinkę dostaniesz rózgę, bo dawno Cię tu nie było. Wszystkiego najlepszego jeszcze raz:-)
Wszystkiego dobrego! Spokoju, poukładania wszystkich spraw, pomyślności i wytrwałości. Nie powiem, trochę się zmieniło przez ten ostatni okres czasu. Jest o czym pisać, ale jak tutaj pisać jak nie ma czasu kiedy... Nic to, szkoda, że nie widziałaś mojej miny kiedy odkryłem powiadomienie, że coś tam zostawiłaś u mnie na blogu ;-) Trzymaj się ciepło i mam nadzieję, że do napisania w najbliższym czasie :-)
Też szukam miejsca! Nie wiem, gdzie to jest, ale na pewno nie tu, gdzie niechcący trafiłam ;) Zdrowych, spokojnych Świąt, odpoczynku od pracy, samych radosnych dni, uśmiechu, spełnienia marzeń, samych sukcesów i żeby każdy kolejny dzień Nowego Roku był lepszy od poprzedniego!
Chociaż do wiosny na którą czekam z utęsknieniem dalej niż bliżej i choć podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni wielka radość i nadzieja zawitały wraz z twoim tu powrotem ( powrotem ? ).
Nie wiem, co działo się wczoraj z blogspotem, ale nie mogłam dodać u Ciebie komentarza - nawet nie wyświetlał się proces weryfikacji, tylko odświeżało mi stronę :/ A chciałam napisać, że cieszę się, że może wracasz i faktycznie wrócisz. Brakuje mi trochę Twoich muzycznych wstawek, bo zwykle wpasowują się idealnie w mój gust. Co do Leszka to "Włóczykij" jest ok, ale chcę stopniowo przesłuchać całą płytę. Mam też nadzieję, że nie będzie tak, jak z "Dronami", które jakoś mniej mi się podobają od "Mamuta" (ach to porównywanie - wiem, że powinnam traktować to jako odrębny kawałek muzyki, ale chcąc nie chcąc porównuję i kręcę nosem). A Ty jesteś już po odsłuchu całej płyty Eldo? :)
I pomyśleć, że wcześniej, gdy pojawiła się "Chi" też marudziłam, że jednak "Zapiski..." były ciekawsze, lepsze, a ta muzyka taka, że ho! ho! A potem jakoś przetrawiłam i uznałam, że nie jest zła. Tylko brakuje mi takiego wow, takich odczuć, jakie towarzyszyły mojej przygodzie z "Eternią" czy chociazby "Zapiskami..." :/
Każdy czegoś lub kogoś szuka. Jedni znajdują, a inni nie, taka niestety smutna karma. Tobie pożyczam odnalezienia tego, co chcesz, żebyś była zadowolona i szczęśliwa w nowym roku. Na Gwiazdkę oczywiście również. A pod choinkę dostaniesz rózgę, bo dawno Cię tu nie było. Wszystkiego najlepszego jeszcze raz:-)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego! Spokoju, poukładania wszystkich spraw, pomyślności i wytrwałości. Nie powiem, trochę się zmieniło przez ten ostatni okres czasu. Jest o czym pisać, ale jak tutaj pisać jak nie ma czasu kiedy... Nic to, szkoda, że nie widziałaś mojej miny kiedy odkryłem powiadomienie, że coś tam zostawiłaś u mnie na blogu ;-) Trzymaj się ciepło i mam nadzieję, że do napisania w najbliższym czasie :-)
OdpowiedzUsuńTeż szukam miejsca! Nie wiem, gdzie to jest, ale na pewno nie tu, gdzie niechcący trafiłam ;) Zdrowych, spokojnych Świąt, odpoczynku od pracy, samych radosnych dni, uśmiechu, spełnienia marzeń, samych sukcesów i żeby każdy kolejny dzień Nowego Roku był lepszy od poprzedniego!
OdpowiedzUsuńno całe szczęście, żeś pani dała znak, żeś żywa! spokojnych i znajdź w końcu, bo całe życie tułać się po świecie, to trochę za długo...
OdpowiedzUsuńChociaż do wiosny na którą czekam z utęsknieniem dalej niż bliżej i choć podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni wielka radość i nadzieja zawitały wraz z twoim tu powrotem ( powrotem ? ).
OdpowiedzUsuńZdrowych i wesołych :*
OdpowiedzUsuńEl Classico obejrzane to można przystąpić z powrotem do świętowania. Miłego wywczasu:)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci ciepła i pogody ducha :)
OdpowiedzUsuńjak dodałam pisarzy, reżyserów, aktorów, satyryków, to świat który był dla mnie zawsze, od mojego dzieciństwa dosłownie runął...
OdpowiedzUsuńdzisiaj kolejna osoba dołączyła do "in Memoriam"
UsuńNie wiem, co działo się wczoraj z blogspotem, ale nie mogłam dodać u Ciebie komentarza - nawet nie wyświetlał się proces weryfikacji, tylko odświeżało mi stronę :/ A chciałam napisać, że cieszę się, że może wracasz i faktycznie wrócisz. Brakuje mi trochę Twoich muzycznych wstawek, bo zwykle wpasowują się idealnie w mój gust. Co do Leszka to "Włóczykij" jest ok, ale chcę stopniowo przesłuchać całą płytę. Mam też nadzieję, że nie będzie tak, jak z "Dronami", które jakoś mniej mi się podobają od "Mamuta" (ach to porównywanie - wiem, że powinnam traktować to jako odrębny kawałek muzyki, ale chcąc nie chcąc porównuję i kręcę nosem). A Ty jesteś już po odsłuchu całej płyty Eldo? :)
OdpowiedzUsuńOna i jeszcze filmowa partnerka Louisa de Funesa..
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego Nowego Roku!
OdpowiedzUsuńI pomyśleć, że wcześniej, gdy pojawiła się "Chi" też marudziłam, że jednak "Zapiski..." były ciekawsze, lepsze, a ta muzyka taka, że ho! ho! A potem jakoś przetrawiłam i uznałam, że nie jest zła. Tylko brakuje mi takiego wow, takich odczuć, jakie towarzyszyły mojej przygodzie z "Eternią" czy chociazby "Zapiskami..." :/
OdpowiedzUsuńJa sama nie wiem co to ma być! Może ten Nowy Rok będzie lepszy i to zmotywuje mnie do jakiejś działalności blogowej :)
OdpowiedzUsuń