Wygląda na to, że okres względnego spokoju dobiega końca.
Wracam do walki.
"Ale głupio, że to tylko tak
świsło tak,
błysło przez głowę.
Ale głupio, że to tylko
pożywką się stało
dla wspomnień."
Muzycznie - chwilowa przerwa od rapu.
"Moja walka jest beznadziejna? Twierdzisz, że jesteśmy na skraju przepaści? Pluję w tę twoją przepaść. Jeśli uważasz, że twoje miejsce jest na dnie, to bierz jak najwięcej powietrza i skacz. Bo mnie z tobą nie po drodze."
Książkowo - jedna z najlepszych, jakie w życiu przeczytałam.
Ze względu na ilość stron, polecam cierpliwym.

Wtacaj. I bierz to coś za rogi. Cokolwiek by to nie było. A ja jestem. W razie czego wiesz gdzie . C'ya!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńto może się skuszę na oba w sensie Roguckiego też... Ty u mnie to chociaż masz wrażenie, że jest logicznie... ja tu nie kumam nic ;)
OdpowiedzUsuńKsiążki o tematyce fantastyki lubię, a wspomnianą przeczytałem kiedyś wcześniej. Faktycznie jest sporo do ogarnięcia, ale jak będziesz cierpliwa, to na pewno dasz radę. Wiele osób robi ten sam błąd, że najpierw pogiercuje, a dopiero później weźmie do rąk księgę albo nie. Spojlerów nie będę zatem robić, ale wolę odpalić komputer i powyrzynać w pień wirtualnych wrogów. Tobie proponuję to samo dla odstresowania się zwyczajnie po prostu:) Dzięki, pozdro600!
OdpowiedzUsuńjakimś takim kiepskim klimatem mi tu zaleciało, co jest? i u mnie nie byłaś tydzień temu ( właśnie, tak apropo, masz zwolnienie?)
OdpowiedzUsuńto co jest? bo ostatnio odnosiłem wrażenie że jest lepiej i coraz lepiej
a kaliber ma właśnie dupę urywać
nie słyszałam o tej książce, ale jeśli wpadnie mi w ręce, to na pewno po nią sięgnę, skoro polecasz :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam! :)
Na książki nie musisz mnie długo namawiać ;-) Mam z resztą długą listę pozycji do przerobienia i ciągle dochodzą jakieś nowe. Choć szczerze się przyznam, jeżeli chodzi o fantastykę, muszę się do niej przekonywać. Szczególnie do klimatów "postapo". Może dlatego, że brat się tym jarał i się naoglądałem jak cisnął w pierwsze częsci Fallout-a.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten drugi przytoczony przez Ciebie cytat :-) Choć najpierw mnie trochę odstraszył... Może to dziwnie zabrzmi, ale po którymś z kolei przeczytaniu, pokazał mi swego rodzaju spokój. Nieznane są ścieżki i połączenia ludzkich neuronów ;-)
Co do filmu, to mnie mile zaskoczyłaś, że go zobaczyłaś. Mimo, że napisałaś dzień wcześniej coś innego ;-) Dla mnie jako dla faceta, film jest ekstra. Perełka, faktycznie była jednym ze sponsorów filmu. Przeczytałem gdzieś, że reżyser ma w planach następny film o podobnej tematyce.
A co do Twojej walki. Wiem, że sobie poradzisz :-) Wiesz, to jest dziwne uczucie, ale nigdy Cię na oczy nie widziałem, ale coś czuję że dasz sobie świetnie radę. Powodzenia! :-) Pozdro!
ilość stron mnie nie odstrasza a wręcz zachęca, bo ja uwielbiam długie książki :) (oczywiście pod warunkiem, ze mnie potrafią wciągnąć).
OdpowiedzUsuńtej, o której wspominasz nie czytałam. przyznaję też, ze główna tematyka trochę nie dla mnie, a z drugiej strony... kiedyś King mnie nie przekonywał :) zatem.... może zrobię podejście do polecanej lektury.
ps. ależ kompromis to moje drugie imię ;))) no dobrze, przesadziłam, ale, choć czasem mi ciężko, to jednak lezę na te kompromisy :) bo jednak w życiu i one są konieczne.
Jjejku... Ten cytat nieziemsko dobry - a to znaczy, że chyba skuszę się na tę książke. A Roguckiego - kocham, muzycznie oczywiście. :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło!Powodzenia! :*
Jak zajrzysz do krainy pomiędzy a pomiędzy.. -mnie już tam nie będzie. Odpocznę i wrócę. A te oko smoka będzie nowym adresem. C'ya. Ps. Nie martw się.
OdpowiedzUsuńCiekawe... może i ja bym sie skusiła? :)
OdpowiedzUsuń