Niedługo odpoczniesz, w końcu coraz bliżej święta! Chociaż właściwie to nie jestem pewna, czy święta mają coś wspólnego z odpoczynkiem. Zastrzelić Człowieka Sąsiada? Genialne. Każdy sąd mnie uniewinni :) Pozdrawiam!
Game'a lubię, +1 dla Ciebie. Tak tylko zapytałem, czy żyjesz i jak tam leci. No, coś chyba znowu kombinujesz, bo masz "brak snu oraz czasu", ale za to sny. Ciekawe jakie:) Oby nie podobne do tych na obrazku. Pzdr
A ja też ciągle siedzę nad książkami, notatkami. Czasami nic nie rozumiem, czasami jakaś fajna myśl mi przychodzi do głowy. Staram się coś pisać, choć trudno to nazwać pisarską weną. Ostatnio podsumowałem się pięknie. Nie mam czasu dla znajomych bliższych bądź dalszych, nie mam czasu dla najbliższych. Liczy się tylko ta cholerna praca. Marzę o tym żeby to zdać. Mam nadzieję, że się wyrobię i za trzy miesiące już będzie po wszystkim. Masz całkowitą rację, to jest droga przez mękę, tracisz jakieś wartościowe kontakty, a i tak nikt później się nie spyta, ile Cię to w sumie zdrowia kosztowało. Cztery lata temu zachciało się studiować, człowiek był radosny, energiczny... :P Dobra, wiem że przesadzam ;) Ale faktycznie, 4 lata temu byłem większym optymistą ;) Pewnie kiedyś Ci odpisze w komunikatorze, jednak prędzej napiszę o tym tutaj ;) Pozdro :)
faktycznie. rozpisałaś się wybitnie ;))) ale to zrozumiałe przy tulu brakach. "musisz, powinnaś, należy, wypada" itd. czasami doprowadzają mnie do szału, ale to chyba już nie ulegnie zmianie. to znaczy, to są stałe elementy naszych dni a im dalej w życie tym tego wszystkiego więcej. ps. uwaga! ciskam do Ciebie czekoladkami, bo wciąż jakieś dostaję. dorzucam jeszcze wino, bo to druga rzecz, którą mnie obdarowują :) no. żeby nie było, ze się nie dzielę :) ps2. i tak pomyślałam, ze zwrócisz uwagę na brak kolorowych, musisz mi ten brak jednak wybaczyć, bo kolorowe nie pasowały mi do ogólnego image :)))
brak czasu chociaż sprzyja niemyśleniu o braku jego. życzę Ci spokojnych świąt, byś znalazła czas dla siebie i dla ludzi Ci bliskich, byś odnalazła radość i zatrzymała się, choćby na moment :)
Wiem, że z tym odpoczynkiem, to mnie trochę poniosło... ;) A ze zbrodni już zrezygnowałam, bo mogłabym go zastrzelić jedynie przy pomocy łuku. A i tak bym nie trafiła :)
a mnie tez moja pomyłka literkowa się skojarzyła z tuleniem i nawet miałam napisać, ze to chyba jakiś przekaz podprogowy i chcę być tulona albo tulić innych :))
też lubię grzańca, podobnie jak Ty, ale niestety niezbyt często mogę go pić. Dlaczego? Lenia mam i nie chce mi się robić, a w knajpach samą chemię w proszku tylko dosypują. My tu GG, a już po Gwiazdce, hehe:) Może zatem jeszcze po szklaneczce?
Jak ja nie lubię słów z tego obrazka...I coraz bardziej staram się wprowadzać w czyn "nie musisz", a ewentualnie "chcesz". Bo taki atak "musisz musisz musisz" mam codziennie, z różnych stron. Aż się prosi czasem głośno i wyraźnie powiedzieć, że nic k...nie muszę. I czasem mówię, mniej lub bardziej elegancko, czasem się nie da elegancko i z klasą. Inaczej zagryzą, wejdą na głowę i będą jeszcze skakać po niej...
Niedługo odpoczniesz, w końcu coraz bliżej święta! Chociaż właściwie to nie jestem pewna, czy święta mają coś wspólnego z odpoczynkiem.
OdpowiedzUsuńZastrzelić Człowieka Sąsiada? Genialne. Każdy sąd mnie uniewinni :)
Pozdrawiam!
Game'a lubię, +1 dla Ciebie. Tak tylko zapytałem, czy żyjesz i jak tam leci. No, coś chyba znowu kombinujesz, bo masz "brak snu oraz czasu", ale za to sny. Ciekawe jakie:) Oby nie podobne do tych na obrazku. Pzdr
OdpowiedzUsuńTwoja notka przypomina mi bardzo moje myśli... Trzymam kciuki żeby było lepiej !
OdpowiedzUsuńA ja też ciągle siedzę nad książkami, notatkami. Czasami nic nie rozumiem, czasami jakaś fajna myśl mi przychodzi do głowy. Staram się coś pisać, choć trudno to nazwać pisarską weną. Ostatnio podsumowałem się pięknie. Nie mam czasu dla znajomych bliższych bądź dalszych, nie mam czasu dla najbliższych. Liczy się tylko ta cholerna praca. Marzę o tym żeby to zdać. Mam nadzieję, że się wyrobię i za trzy miesiące już będzie po wszystkim. Masz całkowitą rację, to jest droga przez mękę, tracisz jakieś wartościowe kontakty, a i tak nikt później się nie spyta, ile Cię to w sumie zdrowia kosztowało. Cztery lata temu zachciało się studiować, człowiek był radosny, energiczny... :P Dobra, wiem że przesadzam ;) Ale faktycznie, 4 lata temu byłem większym optymistą ;) Pewnie kiedyś Ci odpisze w komunikatorze, jednak prędzej napiszę o tym tutaj ;) Pozdro :)
OdpowiedzUsuńfaktycznie. rozpisałaś się wybitnie ;))) ale to zrozumiałe przy tulu brakach.
OdpowiedzUsuń"musisz, powinnaś, należy, wypada" itd. czasami doprowadzają mnie do szału, ale to chyba już nie ulegnie zmianie. to znaczy, to są stałe elementy naszych dni a im dalej w życie tym tego wszystkiego więcej.
ps. uwaga! ciskam do Ciebie czekoladkami, bo wciąż jakieś dostaję. dorzucam jeszcze wino, bo to druga rzecz, którą mnie obdarowują :) no. żeby nie było, ze się nie dzielę :)
ps2. i tak pomyślałam, ze zwrócisz uwagę na brak kolorowych, musisz mi ten brak jednak wybaczyć, bo kolorowe nie pasowały mi do ogólnego image :)))
tam wyżej miało być "tylu" a nie "tulu".
OdpowiedzUsuńbrak czasu chociaż sprzyja niemyśleniu o braku jego.
OdpowiedzUsuńżyczę Ci spokojnych świąt, byś znalazła czas dla siebie i dla ludzi Ci bliskich, byś odnalazła radość i zatrzymała się, choćby na moment :)
taką kumulację trafiam regularnie
OdpowiedzUsuńnie mogę kurna tylko trafić tej prawidłowej
i dzięki za nabijanie u mnie licznika
er
Wiem, że z tym odpoczynkiem, to mnie trochę poniosło... ;)
OdpowiedzUsuńA ze zbrodni już zrezygnowałam, bo mogłabym go zastrzelić jedynie przy pomocy łuku. A i tak bym nie trafiła :)
a ja myślę, że nikt z nas nie musi, tylko tak się wydaje.
OdpowiedzUsuńu mnie z czasem średnio, z nim średnio, a ze snem w ostatnim czasie nawet jako tako. z tego wszystkiego to chyba najlepiej...
a mnie tez moja pomyłka literkowa się skojarzyła z tuleniem i nawet miałam napisać, ze to chyba jakiś przekaz podprogowy i chcę być tulona albo tulić innych :))
OdpowiedzUsuństop stop! nie można w tym wszystkim zagubić zycia, bo przeminie..
OdpowiedzUsuńteż lubię grzańca, podobnie jak Ty, ale niestety niezbyt często mogę go pić. Dlaczego? Lenia mam i nie chce mi się robić, a w knajpach samą chemię w proszku tylko dosypują. My tu GG, a już po Gwiazdce, hehe:) Może zatem jeszcze po szklaneczce?
OdpowiedzUsuńJak ja nie lubię słów z tego obrazka...I coraz bardziej staram się wprowadzać w czyn "nie musisz", a ewentualnie "chcesz". Bo taki atak "musisz musisz musisz" mam codziennie, z różnych stron.
OdpowiedzUsuńAż się prosi czasem głośno i wyraźnie powiedzieć, że nic k...nie muszę. I czasem mówię, mniej lub bardziej elegancko, czasem się nie da elegancko i z klasą. Inaczej zagryzą, wejdą na głowę i będą jeszcze skakać po niej...