środa, 20 lutego 2019

Kwiat Jabłoni "Dziś późno pójdę spać"

"Otwarte oczy mam,
a głowa pełna i pusta."

- Kaśka, ty to w ogóle się w swojego ojca nie wdałaś! - orzekł wujek Staszek, polewając kolejnego kielona wódki, której konsekwentnie tego dnia odmawiałam.
- I chwała Bogu. - odrzekłam ja.

Patent na grobową ciszę przy rodzinnym stole jak znalazł.


"Nie mogę ruszyć w przód,
nogi sklejone taśmami.
Zaczynam spadać w dół,
spadam do góry nogami.
Myślę sobie, zaraz obudzę się,
lecz im bardziej spadam, tym bardziej widzę, że
to wszystko chyba nie jest sen,
to wszystko chyba nie jest sen."

8 komentarzy:

  1. Jeśli chcesz pogadać pisz śmiało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde jak ja uwielbiam Twoje notki

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu się pojawiłaś i od razu z tzw. "grubej rury" pojechałaś, bo imprezowo. Bardzo dobry znak, a tzn., że żyjesz:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Strzelaj na oślep, a potem udaj wariatkę.
    Będą pamiętać o trupach, ale krótko...
    W świecie jest zbyt wielu zaniżających poziom egzystencji

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też się nie wdałam i dobrze mi z tym!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to co się dzieje? Świat się kończy ;) Też jestem mistrzem dziwnych sytuacji przy stole. Mam na imię Kaśka. I wdałam się w ojca ;)))) Piona.

    OdpowiedzUsuń