"Pani Kasiu, z ostatniego sprawdzianu z angielskiego Wojtuś dostał jedyną piątkę w klasie. Informując nas o tym, zapytał, czy mogłaby go Pani uczyć również matematyki, przyrody, historii, polskiego... ;) A ja przy okazji bardzo dziękuję za tę piątkę :)"
Takie info na początek tygodnia, to bardzo dobry początek tygodnia.
"Będzie fajnie, bo to ważne,
jak się na to nastawisz,
i czy to robisz i się cieszysz,
czy to już cię nie bawi.
Mnie to bawi, mnie to rusza
i gitara mnie gra!"
Już dawno nie było tak, żebym niecierpliwe czekała na koncert przebierając w rytm nóżkami.
Jest fajnie.

Nigdy nie uczył mnie przystojny nauczyciel. A bynajmniej żaden nie był taki w moich oczach. ;)
OdpowiedzUsuńUdanej zabawy! :)
za to z blogowania pała :P :))))))))
OdpowiedzUsuńCo to dla Ciebie, ogarnąć jeszcze te parę przedmiotów? :D I dzieci chętniej by się uczyły, i kasy by więcej wpadło. Powinnaś to rozważyć :D
OdpowiedzUsuńMnie uczył kiedyś przystojny nauczyciel (angielskiego!). Był naszym wychowawcą przez dwa lata w gimnazjum. I po tych dwóch latach zrezygnował z kariery nauczyciela ;D
pewnie, ze będzie fajnie :)
OdpowiedzUsuńmnóstwo razy już pisałam, ze wierzę, iż nasze nastawienie w jakiś sposób wpływa na to co się staje. a zatem...
udanego koncertowania :) zresztą nie może być inne :)
i zakładam że tą piątkę miałby i z tej matematyki, i z przyrody, i z polskiego, i z historii, i zarazem wiedzę by też miał
OdpowiedzUsuńa Ty dajesz jakieś korepetycje z tego zagranicznego co go używasz w nadmiarze? bo ja ...
ja to czekam na Kalibra, chociaż to co się ostatnio pokazało to trochę takie naciągane, no ale myślę że dalej będzie lepiej,
zresztą, Kaliber to Kaliber - i nie zmienia się nic
HO HO HO LALUŚ:)
OdpowiedzUsuńnie nie chcę bloga...tupot niemałych stópek...odgłosy...Ty nie słyszysz:)...nie nie nie...
popełniłam za dużo błędów w starych...
reasuamacja:
1. mam kontakt z Tobą;
2. mam kontakt esmsowy z kimś rodzaju męskiego - kolegą - nie napiszę nazewnictwa...z pewnych przyczyn...nie chcę być odnaleziona:(
3. mam kontakt z kobitą moją:);
4. mam kontakt z bratem - nie bratem:) który teraz siedzi w Rosji i ma dziewczynę ha:)
reasumacja reasumacji:
jest dobrze..mam kontakty i nie zawaham się ich użyć:)
a dziś chyba zrobiłam głupią rzecz - jak to ja:)
no ale...
a jutro odnośnie tej rzeczy w cudz. muszę się spotkać twarzą w twarz w pracy jak listy przyniesie w arbaicie...
i wiesz co...nie wiem jak to wyjdzie..będę próbowała się zachowywać jak nigdy nic..
bo odzewu nie ma i chyba nie będzie...
hm...
trudno...
poniosę se konsekwencje głupkowatych sekwencji durnego łba:)
ha i tu się pochwalę - NIE PIERWSZYZNA!!! :)
jestem w tej syt życiowej iż ja nic nie muszę - MOGĘ JAK ZECHCĘ...nie mam ciśnienia...już nie....czyli jestem gotowa...dojrzała CZAROWNICA:)
więc ja sobie tutaj będę wpadać...
Ty do siebie przeze mnie będziesz wpadać...patrz jak fajowo:)
sama se do siebie przyleziesz:)
i wszystko dzięki mła:)
a muzycznie dziś będzie tak:
DRAMARAMA - ANYTHING ( I'II GIVE YOU)
THE HEAVY - WHAT MAKES A GOOD MAN
SLK - Ride Prod Embody
Fifi - Intimacy Phaeleh Remix
Deep In U TAWk
Hydrabadd ft Abra - Sanctuary Heroes x Villains Remix
DOBREJ NOCY LALUŚ:)
I NIC..CISZA....
I ZOSTAWMY TO TAK JAK JEST...
No dobry wieczór. Hmm.. ja sie wcale Dzieciakowi nie dziwię, , nic a nic, bo takich jak Ty... to sobie można szukać, w ciemniach jakiś, tunelach i jeszcze grom wie gdzie. I nie znajdzie. A jak już ktoś miał te szczęscie i Cie jakimś cudem odnalazł.. to od razu zachłannie, całymi garściami by Cie chciał. Nie zgadzam się. Ps... Wiesz.. cholera, ja tez ide na koncert. Generalnie to mój przyszły mąż,bedzie grał i śpiewał ;) tylko dowie sie o tym dopiero po tym koncercie rzecz jasna ;))))) hah ! Wiec rozumiesz... oswiadczyny, te sprawy bedzie trema ;) Buziam
OdpowiedzUsuńHO LALUŚ...JA NA SZYBKO...HA WIDZISZ...DUPA LISTY PRZYNIOSŁA PANI...AŻ 159 SZTUK..POZOSTAWIĘ TO BEZ KOMENTARZA....CAŁKOWICIE...CMOK
OdpowiedzUsuńNo cieszę się ciesze, że ten kontakt, nawet ze mną, jest. Chociaż muszę przyznać, że czasem nie do końca ogarniam o czym Ty piszesz... Ale z Tobą to chyba zawsze jakoś tak właśnie było :)
UsuńMówię,każdy się przywiązuje, ja też i to bardzo, ale chodzi o to, żeby wiedzieć, kiedy trzeba ruszyć do przodu :)
OdpowiedzUsuńgratuluję również Tobie, bo sukces ucznia to także sukces nauczyciela :) a czego uczysz? :D
najważniejsze,że "jest fajnie", oby tak dalej!
pozdrawiam ciepło :)
Ale na moich studiach ta reguła już się nie sprawdziła. Najpierw był dziwny Nigeryjczyk a potem niska rozwrzeszczana babka... ;D
OdpowiedzUsuńBycie belfrem w obecnych czasach wcale nie jest różowe; ba, czasem nawet się nie opłaca w ogóle. Ale dla takich momentów m.in. jak ten, który opisałaś, to zupełnie odwrotnie - człowiek całkowicie inaczej się wtedy czuje, powiedzmy jak dziecko w gwiazdkowy poranek. Oby więcej tego typu nauczycieli, no i pożyczam rzecz jasna sporo identycznych sytuacji w przyszłości.
OdpowiedzUsuńPS. Miłego odsłuchu na koncercie:)
Twoje notki są zawsze takie krótkie i pełne treści, podoba mi się to. Dzięki za wsparcie, pozytywizm mnie nie opuszcza, wszyscy musimy być silni. :)
OdpowiedzUsuńfajnie jest coś takiego usłyszeć :) dodaje skrzydeł :)
OdpowiedzUsuńkiedyś "na słuchawce" rozmawiałam ze Ślązakiem. coś tam mu tłumaczyłam. rozmowa się zakończyła, ale zanim klient rozłączył połączenie usłyszałam jeszcze, gdy mówił do kogoś: ale fajno babka.
:)
Jest to piekielnie ważny element w każdej pracy. Nie wspominając o domu i najbliższych. Właśnie taka mała pochwała i powiedzenie między wierszami - "dobrze, że jesteś". Udanego koncertu! :-)
OdpowiedzUsuńRobienie czegoś, co napawa satysfakcją i jest motorem do dalszej pracy to synonim dosyć dużego szczęścia w życiu :) Cieszę się razem z Tobą :) Ech, to miłe, kiedy dostaje się takie informacje zwrotne :) :) :)
OdpowiedzUsuńPani Kasiu a może by pani sama już coś napisała.
OdpowiedzUsuńWcale nie jesteś taką, jaką sama siebie opisałaś u mnie; powiem więcej nawet, że wprost przeciwnie. W każdym razie nie łam się, głowa oraz uszy do góry. Ja to natomiast czuję się dziwnie stary, gdy dzieciaki na podwórku za każdym razem mówią mi "dzień dobry", kiedy przechodzę w obie strony, czyli z i do chałupy. A Tobie sypią pochwały aż miło - oby częściej i więcej:)
OdpowiedzUsuńPS. Pożyczam dobrego miejsca, najlepiej przy samej scenie albo głośniku:)
To nas nakręca, efekty naszej pracy, że komuś jesteśmy potrzebni. Dobrze jest być potrzebnym. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńwww.piata-pora-roku.bloog.pl